We use cookies to help you navigate efficiently and perform certain functions. You will find detailed information about all cookies under each consent category below.
The cookies that are categorized as "Necessary" are stored on your browser as they are essential for enabling the basic functionalities of the site. ...
Necessary cookies are required to enable the basic features of this site, such as providing secure log-in or adjusting your consent preferences. These cookies do not store any personally identifiable data.
Functional cookies help perform certain functionalities like sharing the content of the website on social media platforms, collecting feedback, and other third-party features.
Analytical cookies are used to understand how visitors interact with the website. These cookies help provide information on metrics such as the number of visitors, bounce rate, traffic source, etc.
Performance cookies are used to understand and analyze the key performance indexes of the website which helps in delivering a better user experience for the visitors.
Advertisement cookies are used to provide visitors with customized advertisements based on the pages you visited previously and to analyze the effectiveness of the ad campaigns.
MOCNY ZAWODNIK W SWOJEJ CENIE
WSTĘP
Wciąż jeszcze produkty rodem z Chin są dla niektórych synonimem tandety i masówki. Kojarzą się ze słabą jakością, ale przede wszystkim z kiepską trwałością.
Czy słusznie?
Chińscy producenci są liderami na rynku współczesnej elektroniki. Robią najwięcej i wykorzystują zaawansowane technologie. Pomału pojawiają się również chińscy producenci audio, tworzący wysokiej jakości wyroby, które są obliczone na o wiele dłuższą eksploatację, niż najbliższe kilka lat.
Pamiętam, jak gdzieś przeczytałem o porównaniu metropolii: Szanghaj vs Berlin. Okazuje się, że Szanghaj jest nie tylko większy, ale i o wiele bardziej nowoczesny. No, ale made in Germany, to wciąż made in Germany. W obiegowej opinii synonim trwałości i jakości.
Cayin jest marką handlową produktów powstających w AVIC Zhuhai Spark Electronic Equipment, a AVIC to Aviation Industry Corporation of China - potężne zakłady lotnicze powstałe jeszcze w 1951 roku i produkujące sprzęt dla wojska.
Czyli mamy do czynienia z wysokiej jakości technologią i brakiem ograniczeń finansowych. Nieźle się zapowiada...
Elektronikę pod nazwą Cayin zaczęto produkować w 1983 roku. Miał to być najlepiej brzmiący sprzęt audio w swojej cenie. Przy czym firma, w założeniu, poruszała się w różnych przedziałach cenowych. Bardzo dobrze przyjęte zostały wzmacniacze lampowe, ale również odtwarzacze CD i kolumny. W 2013 roku Cayin wszedł na rynek podręcznego sprzętu osobistego: zapowiedział serię akcesoriów do słuchawek i cyfrowy player (DAP). Dla miłośników nowoczesności i fajnego designu zaprojektowano urządzenia i-series (2015), która obejmuje podręczny przetwornik i wzmacniacz słuchawkowy combo iDAC-6 i iHA-6. Rok później pokazano player opary na Androidzie DAP i5.
Recenzowany przez nas dzisiaj Cayin A-55 TP jest wzmacniaczem lampowym na KT-88. Kosztuje około 7500 PLN. W tym przedziale cenowym konkurencja jest jednak ogromna.
A-55 TP jest wzmacniaczem średniej wielkości, o średniej mocy i kosztuje też nie za dużo i nie za mało czyli.. Średnio
Pracuje w dwóch trybach: TRIODE I ULTRALINEAR, dysponując odpowiednio mocą 2x20 watt 8 ohmów i 2x 40 watt 4 ohmy. Oba tryby są regulowane z pilota.
Ciekawostką jest wyposażenie modelu A-55TP w przedwzmacniacz gramofonowy, co w obecnych czasach jest niewątpliwym atutem.
Wzmacniacz posiada cztery wejścia: na odtwarzacz CD, gramofon i dwa uniwersalne.
Przedwzmacniacz gramofonowy jest bardzo przyzwoitej jakości i z powodzeniem początkujący miłośnik analogu może oprzeć na nim swój pierwszy system.
BRZMIENIE
Przygotowaliśmy nasz oazowy zestaw płyt i zasiedliśmy wygodnie w fotelach w naszej sali odsłuchowej – byliśmy ciekawi wrażenia, jakie pozostawi po sobie ten chiński wzmacniacz.
Zaczęliśmy jak zwykle od The Moody Blues. Zaskoczyło nas ciepło, delikatność i gładkość przekazu. Wszystko było na swoim miejscu. Głos wokalisty unosił się w przestrzeni, podobnie jak łagodnie brzmiąca, wielokrotnie przez nas opisywana trąbka. Dźwięk otaczał nas zewsząd. Mieliśmy wrażenie namacalności. Byliśmy obecni na wielkim muzycznym spektaklu, wraz z Londyńską Orkiestrą Festiwalową pod dyrekcją Petera Knighta i śpiewającym Justinem Haywardem. Niestety to tylko złudzenie, bo orkiestra i muzycy nie spotkali się razem podczas realizacji płyty – wszystkie partie nagrywane były osobno.
Z letargu przebudził nas dźwięk zegarów na płycie zespołu Pink Floyd. Pośpiesznie je policzyliśmy. Timbre był wyraźny, a jednocześnie nie było żadnych przesterów. Bębenki znów pięknie rozłożyły się w przestrzeni, głos wokalisty brzmiał przyjemnie, a gitara nie zakłóciła reszty przekazu.
Elektroniczne Yello nie zaskoczyło nas zejściem basu, choć uderzenia perkusji miały swój rytm i siłę. Głos Dietera Meiera brzmiał nisko. W pewnym momencie dźwięk pojawił się za naszymi głowami. Tak miało być. Niesamowicie miły dla ucha i przyjemny przekaz.
Najemny żołnierz Mark Knopfler przeprawiał się przez rzekę ze swoim oddziałem. Bardzo realistycznie zabrzmiał fragment płyty Dire Straits. Fajna średnica, lekko zaokrąglona. Bardzo dobrze słyszalna stopa perkusji – uderzenia miały swoją siłę. Knopfler i jego koledzy byli bardzo przekonujący.
Przyszedł czas na dużo trudniejszy fragment. Kilka instrumentów, głos wokalisty i chór – niemal na jednym poziomie głośności. Cayin pokazał tutaj klasę. Nic się nie zlewało. Fantastyczna mikro dynamika. Każdy element przekazu można było dokładnie rozróżnić. Brawo!
Chuck Mangione – Children of Sanchez, to ulubiony fragment Mariusza. Świetnie nadaje się do oceny brzmienia. Po akustycznym wstępie, o którym można powiedzieć, że zabrzmiał co najmniej bardzo poprawnie, przyszedł czas na uderzenia w bębny. Można je było dokładnie policzyć, były pięknie rozłożone w przestrzeni. Trąbka zabrzmiała bez wyostrzeń, gładko, ale z odpowiednim timbre. Nie tyko Mariusz był bardzo zadowolony
Wróciliśmy jeszcze raz do muzyki Pink Floyd. Chciałem posłuchać wstępu do albumu Momentary Lapse of Reason – pierwszej płyty bez Rogera Watersa w składzie. Zamknąłem oczy i słyszałem odgłosy łódki płynącej po jeziorze. Była ciemna noc... Ten fragment zabrzmiał tak realistycznie i przejmująco, że znalazłem się w pół śnie. Przebudziły mnie z niego uderzenia perkusji w Learning to fly.
Na deser zostawiliśmy sobie jeszcze trzy fragmenty: The Smile – Schillera z Sarah Brightman, Aero – Jarre'a i Giorgio by Moroder – zespołu Daft Punk.
The Smile to kapitalna, wręcz niewyobrażalna przestrzeń. Ogromny rozmach i cudownie delikatny głos Sarah Brightman.
Aero zabrzmiało bardzo miło dla ucha, gładko, analogowo i przestrzennie. Automat perkusyjny uderzał miarowo i mocno.
Historia Giorgio Morodera – początki kariery opisane przez samego zainteresowanego. Opowieści przeplatane były partiami syntezatorów i charakterystycznym, również sztucznie wygenerowanym, rytmicznie pulsującym basem. Niczego nie było za dużo. Przekaz był gładki. Brzmiał bardzo analogowo.
PODSUMOWANIE
Mając już niemałe doświadczenie w audio nauczyliśmy się nie ulegać stereotypom. Cayin A-55 TP jest przykładem bardzo dobrego produktu wyprodukowanego w Chinach.
Świetnie wykonany i bardzo dobrze brzmiący, może zainteresować niejednego miłośnika dobrego dźwięku mającego do wydania około 7500 PLN.
Akurat mieliśmy okazję testować bezpośrednią rynkową konkurencję Cayina: Cary Audio CAI-1 i Creeka Evolution 100a. Naszym zdaniem żaden z nich nie stanowi konkurencji dla Cayina.
O wyborze decyduje oczywiście każdy z Was, bo liczy się indywidualny gust. Jednak ze swojej strony polecamy wzmacniacz Cayina do odsłuchu. Jest na tyle uniwersalny, że sprawdzi się w niemal każdym gatunku muzycznym. Brzmi jak zdecydowanie droższe konstrukcje.
Moc wyjściowa: 2×40 W (8 ohm, tryb ultraliniowy) | 2x 20 W (8 ohm, tryb triodowy)
Pasmo przenoszenia: 8Hz- 50 kHz +/- 3 dB
Zniekształcenia: 1% (1kHz)
Stosunek sygnał/szum: 90 dB
Czułość wejściowa: 300 mV
Impedancja wejściowa: 100kohm
Odczepy głośnikowe: 4 ohm, 8 ohm
Napięcie zasilania : 230V
Waga: 15 kg/18.5 kg brutto
Wymiary: 350x185x300 (szerokość, wysokość, głębokość)
Pobór mocy: 280 W
COPYRIGHT BY OAZA DŹWIĘKU 2024